Od dawna borykam się z pękającymi naczynkami, na buzi jak i na ciele . Jest to genetyczne, ponieważ moja mama ma ten sam problem. Próbowałam różnych leków, kremów itp ale to nic nie pomaga, a naczynka jak były tak i są. Muszę przyznać, że sprawiają mi spory problem, gdyż rzadko który podkład jest w stanie je zakryć . Więc postanowiłam wypróbować bazy pod makijaż firmy INGRID - matująca i redukująca zaczerwienia w kolorze zielonym. W dalszej części postu wstawię jej pierwsze wrażenie. Kolejną nowością, z której jestem bardzo zadowolona i , o której marzyłam od roku to buty za kolano.
Jak widać naczynka są sporej wielkości, zimą mam zamiar się ich pozbyć . Po obu stronach są mniej więcej takie same, więc na prawą stronę twarzy nałożyłam zieloną bazę, a na lewą bazę silikonową również z INGRID.
1.Cień - My Secret matt 505
2. Tusz L`Oreal, Volume Million Lashes So Couture
3. Podkład Astor Lift Me Up 200 Nude
4. Korektor Catrice Camouflage Cream 010 Ivory
5. Cień do brwi Catrice Eyebrow Set Duo
6. Puder Wibo Fixing Powder
7. Kobo Professional matte bronzing & contouring powder 308 Sahara Sand
8. Rozświetlacz Lovely
9. Szminka Soft Sensation Lipcolor Butter nr 013 Magic Magenta, delikatnie wklepana palcem.
Wieczorem postaram się zaktualizować post, o informacje jak z trwałością bazy .
POZDRAWIAM :)
AKTUALIZACJA: Baza jedna jak i druga utrzymała makijaż na miejscu przed 6-7h, z lekkimi poprawkami. Muszę przyznać, że baza zielona nie pomogła w zakryciu naczynek, więc nie jest to niezbędnik, w dodatku lekko rozjaśnia twarz.









Bardzo ładny efekt krycia naczynek uzyskałaś tym makijażem :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Dla mnie jednak nadal są one widoczne, co strasznie mi przeszkadza. :( Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPolecam usuwanie naczynek laserem, bo kosmetykami ciężko zakryć.
OdpowiedzUsuńTak wiem, muszę to zrobić, ale czekam do zimy, wtedy podobno najlepiej robić taki zabieg :)
OdpowiedzUsuń