Tak jak pisałam w ostatnim poście, przygotowałam dla Was przegląd moich jesiennych butów. Wiem, jest jeszcze lato, a ja Wam piszę o butach na jesień, ALE jesień zbliża się nieubłaganie. Musimy zmienić nasze lekkie i zwiewne sukieneczki, na spodnie i grubsze spódnice, a ukochane sandałki na botki. Ja jestem wielką fanką butów, mam ich miliony, co czasem wydaje się lekko nienormalne :D Ale powracam do przeglądu butów. Jest ich całkiem sporo, a co za tym idzie podzieliłam posta na dwie części . :) Dzisiaj mam dla Was 6 par. Są to buty, które nosiłam i je uwielbiam, te które nie są zbyt wygodne oraz jedna para nienoszonych . ;) ZAPRASZAM
1. Beżowe botki w szpic, na złotej szpilce.
KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM . Są przepiękne, stabilne i bardzo wygodne. Plusem jest również fakt, że materiał z jakiego są zrobione to zamsz, a u osoby, która tak jak ja ma stopę wysoką w podbiciu to ogromny plus, ponieważ lekko się rozciągają. Piękny klasyk, który powinna mieć każda kobieta. Pasują do jeansów, czarnych rurek, skórzanych spodni, do spódnicy również uważam, że pasują ;)
2.Brązowe botki z łańcuchem i frędzlami na słupku.
Buty są związane z obecnym trendem na frędzle. Kupiłam je niedawno, jeszcze w nich nie chodziłam, ale wydają się być bardzo stabilne, czego zasługą jest gruby słupkowy obcas.




